piątek, grudzień 14, 2018
0
0
0
s2sdefault

W dziejach nawet małej miejscowości można znaleźć wydarzenia, które wykraczają poza zwykły bieg życia. Kto by się spodziewał, że kiedyś w podbocheńskiej Brzeźnicy spotkali się król Polski Władysław Jagiełło z królem Danii, Szwecji i Norwegii Erykiem Pomorskim. A trzy tygodnie później dołączył do nich król Węgier, Niemiec i Czech, późniejszy cesarz rzymski, Zygmunt Luksemburski. Władcy połowy Europy nocowali w Bochni, popijając włoskim winem potrawy z łososia i szczupaka.

Eryk Pomorski, król DAnii, Szwecji i Norwegii (domena publiczna)
Eryk Pomorski, król Danii, Szwecji i Norwegii (domena publiczna)

Bohater spotkania w Brzeźnicy, Eryk Pomorski, był niezwykle barwną postacią późnego średniowiecza. Pochodzący z pomorskiej dynastii Gryfitów, dzięki zabiegom matki, królowej Danii, Małgorzaty, został w 1397 r. władcą niemal całej Skandynawii, co zostało postanowione w słynnej unii kalmarskiej. Zagrożony ze strony książąt Szlezwiku i Holsztynu, a także potężnych Hanzy i Zakonu Krzyżackiego, szukał początkowo wsparcia u króla Jagiełły. W 1423 Eryk wraz z książętami pomorskimi zawarł sojusz z zakonem krzyżackim, na wypadek wojny z Koroną. Wtedy też postanowił odbyć pielgrzymkę do Ziemi Świętej, a przy okazji odwiedzić swojego krewnego króla Zygmunta Luksemburskiego. Obawiając się o swoje bezpieczeństwo ze strony niedawnego sojusznika zażądał glejtu bezpieczeństwa w czasie przejazdu przez Polskę. Przybywszy do Krakowa nie zastał Jagiełły, który unikał chwiejnego sojusznika. Udało się jednak Erykowi wprosić na ceremonię koronacji królowej Zofii (Sonki), czwartej żony Jagiełły planowanej na 5 marca 1424 r. Po pobycie w Krakowie Eryk wyruszył bezpiecznie do Budy do króla Węgier Zygmunta.

Po wizycie na Węgrzech król Danii Eryk powrócił do Polski. Tym razem, Jagiełło wyjechał mu na spotkanie i powitał go uroczyście w Brzeźnicy koło Bochni. Jak zapisał w swojej Kronice Długosz:

Z Krakowa udał się również na Węgry, a odwiedziwszy króla rzymskiego i węgierskiego Zygmunta wrócił do Polski. Gdy wracał z Węgier, król polski Władysław wyszedł mu na spotkanie we wsi Brzeźnicy w pobliżu Bochni, a przyjąwszy go z honorami jak najuprzejmiej przyprowadził do Krakowa.

Władysław Jagiełło
Władysław Jagiełło (domena publiczna)

O spotkaniu pod Bochnią Jagiełło informował w liście księcia Witolda: „Wczoraj, w sam dzień św. Macieja (czyli 25 lutego) spotkałem się z Erykiem na polu milę za Bochnią”. Wymieniona przez króla odległość mili (ok. 7 km) mniej więcej odpowiada położeniu Brzeźnicy od centrum miasta. Dodajmy, że spotkanie miało uroczysty charakter, skoro ma powitanie króla Eryka wysłano z Krakowa flecistów i trębaczy, dla których rajcy kazimierscy wynajęli 7 koni. Trudno określić dokładne miejsce spotkania. Na pewno miało ono miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie starej drogi handlowej biegnącej z Czchowa przez Uszew i Brzeźnicę do Bochni i dalej do Krakowa. Obu władcom towarzyszyło w sumie kilkadziesiąt osób, dlatego ze względów logistycznych spotkanie to mogło mieć miejsce w sąsiedztwie kościoła parafialnego lub karczmy na Przysiekach, w zachodniej części wsi.

Prawdopodobnie obaj władcy nie zatrzymali się na dłużej w sąsiedniej Bochni, gdyż nazajutrz (26 lutego) Jagiełło był już w Krakowie, skąd pisał wspomniany list do księcia Witolda. Wymienieni wcześniej trębacze i fleciści, po powitaniu Eryka, wyruszyli w stronę granicy węgierskiej na planowane powitanie króla Zygmunta Luksemburczyka. Zygmunt wraz ze swoim imponującym dworem przyjechał do Polski inną drogą niż król Eryk, mianowicie przez Sromowce, Nowy Targ i Myślenice. Wg Długosza, podobnie jak to było wcześniej w Brzeźnicy, Jagiełło powitał Zygmunta na polu przed Myślenicami 3 marca, a nazajutrz oba orszaki królewskie dotarły przez Wieliczkę do Krakowa.

Uroczystości koronacyjne królowej Zofii miały miejsce 5 marca 1424 r. i uczestniczyli w nich oprócz wspomnianych królów Eryka i Zygmunta, liczni książęta, biskupi i panowie polscy. Koronacji towarzyszyły uczty, turnieje i zabawy.

Zygmunt Luksemburski, portret autorstwa Albrecht Dürer (domena publiczna)
Zygmunt Luksemburski, portret autorstwa Albrechta Dürera (domena publiczna)

Po ich zakończeniu, Zygmunt Luksemburski i Eryk Pomorski, wyjechali 19 marca z Krakowa, hojnie obdarowani w drogę powrotną na Węgry. Do Nowego Sącza towarzyszył im król Władysław. Zachowane rachunki królewskie (tzw. „podwody kazimierskie”) i zapiski z w księdze miejskiej Czchowa, wskazują, że wszyscy trzej królowie nocowali w Bochni z 19 na 20 marca. Na stację królewską w Bochni wysłano wtedy liczne wozy z winem, srebrem, pościelą i produktami spożywczymi. Do tego doszedł ładunek karpi i ryb solonych, a syn bachmistrza bocheńskiego Mikołaja Bochnara przywiózł do Bochni łososie i królewską tunikę. Nie ulega wątpliwości, że uczta i nocleg miały miejsce w zamku żupnym, jedynym obiekcie w mieście mogącym pomieścić gości i ich służbę. Transporty świeżych szczupaków oraz miodów i wina towarzyszyły królom w drodze do Czchowa i Nowego Sącza. Zygmunt Luksemburski tak zasmakował w polskich potrawach z ryb, że nawet gdy był już na Węgrzech wysłano mu z Krakowa trzykonnym zaprzęgiem ulubione łososie.

Eryk z Węgier udał się z pielgrzymką do Jerozolimy. Po powrocie do Danii wszczął kolejną wojnę z Hanzą, a w 1439 r. stracił władzę w Szwecji. Wycofał się na Gotlandię, skąd rozpoczął działania korsarskie przeciw flocie swego dawnego królestwa. Łupił też statki handlowe należące do miast hanzeatyckich. Pod koniec życia wrócił do swojego rodzinnego Darłowa, gdzie zmarł i został pochowany w 1459 r.

Bibliografia:

  • F. Sikora, Uroczystości koronacyjne królowej Zofii w 1424 roku [w:] Kościół, kultura, społeczeństwo, Studia z dziejów średniowiecza i czasów nowożytnych, Warszawa 2000, s. 161-179
  • J. Przybyło, Skandynawski król w Brzeźnicy, Wiadomości Bocheńskie, R XIV, nr 4-5/ 2004, s.8-9
  • J. Paprota, Królewskie wizyty w Bochni i okolicach, Wiadomości Bocheńskie, R. XXVIII, nr 4/2016, s. 21