środa, wrzesień 26, 2018
0
0
0
s2sdefault

Kolejny rok wojny był dla Bochni i okolic wyjątkowo ciężki. Zniszczenia, drożyzna, głód, tysiące ewakuowanych oraz wszechobecne wojsko austriackie i niemieckie towarzyszyły mieszkańcom na co dzień. Do miasta co rusz przybywali ważni goście, próbowano również wznowić naukę w szkołach. Nie zabrakło też ducha walki, o czym świadczyły kolejne zaciągi do Legionów Polskich.

0
0
0
s2sdefault

W drugim odcinku cyklu "Bochnia na drodze do niepodległości. Lata Wielkiej Wojny 1914-1918" przedstawiamy zdobycie i okupację miasta przez rozpasane wojska rosyjskie w listopadzie i grudniu 1914 r.. 19 dni pobytu Rosjan spowodowało duże zniszczenia i grabieże. Do tych ostatnich dołączyli się niestety niektórzy mieszkańcy Bochni... 

0
0
0
s2sdefault

„A to nam zabili Ferdynanda - rzekła posługaczka do pana Szwejka…”. Te słowa ze słynnej powieści Jarosława Haška o przygodach dobrego wojaka Szwejka[1], dobrze oddają nastrój zaskoczenia i sensacji, jaką był zamach w Sarajewie na austriackiego następcę tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żonę Zofię. Zabójstwo dokonane przez serbskiego nacjonalistę 28 czerwca 1914 r., stało się iskrą zapalną, która doprowadziła do wybuchu I wojny światowej i właśnie od niego zaczynamy naszą opowieść o Bochni i jej drodze do niepodległości.