wtorek, sierpień 14, 2018
0
0
0
s2sdefault
Pomnik czynu legionowego w Bochni

Położony u zbiegu ulic Regis i Orackiej pomnik "Poległym za Wolność 1914-1920" jest miejscem, gdzie co roku, 11 listopada, bochnianie i władze samorządowe oficjalnie obchodzą Święto Niepodległości Polski. Warto jednak przypomnieć, że obiekt ten jest przykładem instrumentalnego traktowania historii w czasach PRL i jej kłamliwej propagandy. Pomimo ponad 20. lat wolnej Polski i przemian jakie zaszły w kraju i w naszym mieście, zdarza się jeszcze, że ktoś z mieszkańców nazywa go ..."pomnikiem milicjantów"!

Związek Legionistów Polskich w Bochni. Fot. z 1937 r.Pomnik został wzniesiony z inicjatywy Powiatowego Związku Legionistów w Bochni- w dwudziestą rocznicę wymarszu batalionu bocheńskiej młodzieży do Legionów. Jego projekt opracował znany architekt krakowski Franciszek Mączyński. Uroczystego odsłonięcia dokonano 3 V 1935 r. Fotografia z lipca tegoż roku, pokazuje, że pomnik i jego otoczenie stały się miejscem uroczystości patriotycznych i oficjalnych powitań. Na pomniku umieszczono tablice z brązu z nazwiskami poległych w walce o niepodległość i utrwalenie granic Polski, pochodzących z terenu powiatu bocheńskiego. Tablice te w czasie II wojny światowej zostały zdjęte przez Niemców i prawdopodobnie przetopione. 

Powitanie wojewody krakowskiego Władysława Raczkiewicza przez burmistrza Bochni Stanisława Pacułę. Lipiec 1935 r. Zb. Narodowego Archiwum CyfrowegoPo zakończeniu wojny, władze komunistyczne wykorzystały fakt, że przez kilka lat pomnik pozostawał "bezimienny" i postanowiły zaadoptować go na swoje potrzeby i przerobić na "pomnik milicjanta". Kiedy bowiem 31 marca 1946 r. w zasadzce pod Łapanowem zorganizowanej przez oddział Jana Dubaniowskiego "Salwy" zginęło 8 funkcjonariuszy Milicji i Urzędu Bezpieczeństwa, postanowiono fakt ten wykorzystać propagandowo i uroczyście pochowano ich pod pomnikiem w Bochni. Już jednak po pogrzebie rodziny poległych po cichu przeniosły ciała zabitych do grobów rodzinnych w swoich miejscowościach. Prawdopodobnie stało się tak z sześcioma ciałami. Szczątki dwóch poległych pod Łapanowem być może nadal znajdują się  w ziemi przed pomnikiem...

jedna z tablic na cokole pomnikaNowa władza nie ustępowała zresztą w wysiłkach by wytworzyć w społeczeństwie Bochni przekonanie, że jest to pomnik obrońców władzy ludowej a nie przedwojennego czynu zbrojnego synów ziemi bocheńskiej. Gdy jednak okazało się, że mało kto w taką tezę wierzy, próbowano przekształcić pomnik w miejsce martyrologii umieszczając w specjalnie wykutej niszy urnę z prochami ofiar Oświęcimia. Po jej sprofanowaniu przez nieznanych sprawców, w 1989 r. umieszczono kolejną urnę - tym razem z ziemią katyńską. Był to znak, że społeczeństwo ma już dość zakłamywania historii i chce przywrócenia pomnikowi pierwotnego wyglądu i znaczenia.

Obchody Święta Niepodległości Polski przed pomnikiemTak się też stało. W 1991 r. z inicjatywy Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej dokonano rekonstrukcji napisu głównego, a dwa lata później odtworzono według pierwotnego wyglądu tablice z brązu odlane w Ośrodku Maszynowym w Kopalinach. Na ośmiu tablicach umieszczonych we wnękach cokołu widnieje 259 nazwisk osób z terenu dawnego powiatu bocheńskiego poległych w latach 1914 - 1920.  Nie jest to zresztą (i nigdy nie była) pełna lista poległych za wolność Polski z terenów Bocheńszczyzny; można by ją jeszcze rozszerzyć o kilkadziesiąt nazwisk. Zdarzają się też pomyłki, np. nazwisko Łyszczasz zamiast Łyszczarz. Rzecz jednak nie w ilości, a w pewnym symbolu, jakim dla bochnian są owe tablice i znajdujący się nad nimi  Orzeł Biały.

W 2005 r. pomnik został gruntownie odnowiony i stał się ponownie miejscem uroczystych obchodów świąt państwowych -  Konstytucji 3 Maja oraz Święta Niepodległości. Po 70 latach historia więc zatoczyła koło i pomnik pełni funkcje, takie jak pierwotnie. Oby już na zawsze...