W południowej części ziemi bocheńskiej, zajętej przez rozległe garby Pogórza Wiśnickiego, wyrastają co rusz z ziemi, niezwykłe skalne obiekty. Zadziwiają przy tym oryginalnymi kształtami i historią swego powstania. Nazywamy je wychodniami lub ostańcami, są geologicznymi zabytkami i autentycznymi świadkami zachodzących przemian w świecie przyrody. Rozrzucone po wzgórzach, niejednokrotnie skryte w głębi lasów, są niezwykle atrakcyjnym akcentem lokalnego krajobrazu i wartościowym elementem jego zasobów przyrodniczych.

Średniowieczne grodziska, szlacheckie dwory, unikatowe drewniane kościoły, cmentarze z I wojny światowej w otoczeniu lasów, wzgórz i skalnych ostańców, przez które nieraz przetoczyła się burzliwa historia. Gdzie to wszystko znaleźć? - Niedaleko, bo kilkanaście kilometrów od Bochni. Zapraszamy na wędrówkę w dolinę Stradomki!

Jedną z najpiękniejszych wędrówek po ziemi bocheńskiej można odbyć tzw, "Górnym Gościńcem" z Bochni przez Łapczycę do Chełma. Nazwano go tak, aby odróżnić go od pochodzącej z drugiej połowy XVIII w. drogi biegnącej poniżej wzgórza łapczyckiego (dzisiejszej E40). W ostatnich latach, staraniem władz Gminy Bochnia, tą historyczną drogę wyremontowano i przystosowano dla turystów, rozmieszczając tablice informacyjne i punkty widokowe. Aby podkreślić pochodzenie i znaczenie szlaku w przeszłości, przywrócono jego pierwotną nazwę - Via regia antiqua, czyli stara droga królewska. 

Przez kilkaset lat droga z Bochni do Wiśnicza była odcinkiem ważnego traktu handlowego na Węgry. Podróżowali tędy nie tylko kupcy, ale też liczne orszaki królewskie i magnackie, czy woźnice z mozołem transportujący na Spisz bocheńską sól. Mowa oczywiście o prastarej drodze, która obecnie w dużej części pokrywa się z turystycznym szlakiem niebieskim biegnącym z Bochni do Tymbarku. Dziś jest niemal zupełnie zapomniana, choć dostarcza ładnych widoków i ciekawych refleksji historycznych. Stary trakt węgierski z Bochni do Nowego Wiśnicza najlepiej przemierzać rowerem górskim lub pieszo (około 8 km)

Położone w południowo-wschodniej części Bochni wzgórze Krzęczków (247 m. n.p.m.) to niewątpliwie miejsce, z którego roztacza się najpiękniejsza panorama miasta. Spacer na te wzniesienie zapewni nam nie tylko bajeczne widoki, ale i dostarczy ciekawych refleksji historycznych. W końcu na tym wzgórzu założono kalwarię, swoje obozy wojskowe zakładali słynni lisowczycy i konfederaci barscy, a Austriacy wybudowali prochownię z materiałami wybuchowymi. Tutaj też swój cmentarz założyli bocheńscy Żydzi, który zachował się do dziś. Zapraszamy więc na Krzęczków!

Duża ilość białego puchu, jakim hojnie obdarza nas natura zimą, to dobra okazja by poznać okolice Bochni poruszając się po turystycznych szlakach narciarskich, od wielu lat zupełnie zapomnianych przez bochnian. Jak sama nazwa wskazuje, szlaki te przeznaczono do popularnej niegdyś turystyki narciarskiej. Wytyczone przez bocheński oddział PTTK trzy trasy prowadzą do Lasu Kolanowskiego, sporego kompleksu leśnego, stwarzającego znakomite warunki do turystyki pieszej, rowerowej czy właśnie narciarskiej.

Na Uzborni nic nie przychodziło łatwo. Najpierw nie chcieli mieszkać tu ludzie, a ci którzy się na to zdecydowali byli przedmiotem kpin i obelg ze strony obywateli miasta. Potem złą sławę tego miejsca podtrzymywały ludowe podania o rozbójnikach, a bardziej już na poważnie, zbrodnia niemiecka z 18 grudnia 1939 r. Ciężko szły tu inwestycje gospodarcze i rekreacyjne, aż w końcu pojawiła się szansa na przełamanie złej passy jaka długo towarzyszyła dziejom tej wciąż zagadkowej góry.