piątek 24 listopad 2017
0
0
0
s2sdefault
Stradomka w Chrostowej

Średniowieczne grodziska, szlacheckie dwory, unikatowe drewniane kościoły, cmentarze z I wojny światowej w otoczeniu lasów, wzgórz i skalnych ostańców, przez które nieraz przetoczyła się burzliwa historia. Gdzie to wszystko znaleźć? - Niedaleko, bo kilkanaście kilometrów od Bochni. Zapraszamy na wędrówkę w dolinę Stradomki!

droga wzdłuż rzekiNiewielka rzeka Stradomka biorąca swoje źródła w okolicach Skrzydlnej, po przebiciu się przez obszary Beskidu Wyspowego i Pogórza Wiśnickiego, kończy swój bieg wpadając do Raby w sąsiedztwie wsi o tej samej nazwie. To właśnie dolny odcinek Stradomki i dolina, którą rzeka płynie, stanowi bardzo ciekawy obszar przyrodniczy i kulturowy, wciąż jeszcze mało znany i godny polecenia każdemu, kto ceni sobie ciekawe zabytki wpisane w piękny, nieskażony "miejską dżunglą" krajobraz.

Mieszkańcy Bochni i okolic mogą odbyć ciekawą wycieczkę niejako "pod prąd" rzeki, przemierzając odcinek asfaltowej drogi od wsi Stradomka do Łapanowa i dalej do granic powiatu bocheńskiego. Taka trasa jest wprost wymarzona dla rowerzystów i zmotoryzowanych turystów. Ale i piesi turyści znajdą tu wiele miejsc, które warto zobaczyć.

Trochę historii

Kościół św. Bartłomieja w ŁapanowieZ naturalnych względów dolina Stradomki już od pradawnych czasów była wykorzystywana jako droga i lokalna arteria komunikacyjna. W średniowieczu biegła tędy droga z Bochni przez Sobolów i Łapanów do Szczyrzyca, siedziby ówczesnego powiatu i opactwa cystersów. Drogą tą, nazwaną w dokumencie z 1262 r. "bocheńską", transportowano w późniejszym czasie m.in. drewno potrzebne na stemple do bocheńskiej żupy solnej, pochodzące z gęstych jeszcze lasów nad Stradomką. To właśnie w tym roku znaczny obszar ziem nad Stradomką dostał się w ręce braci Dzierżykraja i Wysza z Niegowici, którzy rozpoczęli kolonizację tych terenów. Przez dolinę tej rzeki przewalały się różne burze dziejowe. W 1655 r. w okolicę tą przybyli Szwedzi, którzy zdaniem Józefa Niwickiego, szlacheckiego poety z Kierlikówki, mieli zostać rzekomo pokonani na polach Nieszkowic Małych. Na pewno w okolicę tą zapuścili się dwa lata później Kozacy, którzy spalili m.in. pobliski klasztor w Libichowej (Trzcianie).  W lutym 1846 r., w czasie trwania rzezi galicyjskiej, chłopi napadli na dwory w Dąbrowicy, Boczowie i Łapanowie. W tej ostatniej miejscowości śmiertelnie pobili wielce zasłużonego Karola Schlossera, uczestnika powstania listopadowego odznaczonego krzyżem Virtuti militari. Tutaj też, austriacki komisarz Proksch, w obecności plebana wypłacił wynagrodzenie dla chłopów z parafii łapanowskiej za ich udział w bitwie pod Gdowem, gdzie pomagając Austriakom przyczynili się do rozbicia wojsk powstańczych. W grudniu 1914 r. dolina Stradomki była areną niezwykle krwawych walk między wojskami austriacko - niemieckimi a rosyjskimi, w ramach tzw. "operacji limanowsko-łapanowskiej". O ich zaciekłości niech świadczy fakt, że tylko w okolicach Sobolowa po bitwie w blisko 100 miejscach dokonano prowizorycznych pochówków, a rok później Austriacy założyli w sąsiedztwie Stradomki kilkanaście cmentarzy wojennych.

W pierwszych dniach września 1939 r. w dolinę Stradomki wkroczyły wojska niemieckie. Ich pochód od strony Szczyrzyca i Łapanowa próbowały powstrzymać jednostki brygady górskiej Korpusu Ochrony Pogranicza oraz 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej. Ze wzgórza Borek w Stradomce ostrzał niemieckich kolumn pancernych posuwających się w stronę Bochni prowadziła bateria artylerii lekkiej kapitana Jana Kurzei.
Przegrana kampania wrześniowa nie oznaczała końca walki z okupantem w tym rejonie. Spośród wielu działań partyzanckich wymieńmy tylko akcję pod dworem w Wieruszycach, gdzie oddział bojowy NOW i "Szczerbca" zlikwidował pułkownika Harolda Waltera i jego towarzyszy jadących na inspekcję oddziałów niemieckich rozlokowanych w okolicznych wsiach. Dramatycznymi wydarzeniami zapisał się również rok 1946. Po wiecu, na którym występowali przedstawiciele różnych partii politycznych na powracających do Bochni delegatów funkcjonariuszy MO i UB napadł oddział "Salwy". Zginęło wówczas 7 ludzi. Po tych zajściach ucierpieli mieszkańcy gminy licznie aresztowani i represjonowani przez ówczesną władzę.

Rycerskie gródki i szlacheckie dwory

Miejsce gródka rycerskiego w ChrostowejJest rzeczą zadziwiającą, że właśnie w dolinie Stradomki powstało w średniowieczu kilka, stosunkowo blisko siebie położonych obronnych rezydencji rycerskich. Gródki rycerskie w Chrostowej, Sobolowie, Boczowie i Tarnawie były siedzibami starych rodów rycerskich. Zadecydowały o tym nie wyjątkowa zamożność właścicieli ale bardzo dogodne warunki terenowe. Większość siedzib powstała na cyplach wzniesień, które oddzielono od reszty wzgórza głębokimi fosami. Obronność gródka wzmacniały drewniane palisady i kamienno-ziemne wały biegnące poniżej stożka. Dziś te pozostałości coraz trudniej odnaleźć na zalesionych wzgórzach, często w dodatku zniszczonych przez eksploatację lokalnych kamieniołomów. Grodzisko w Chrostowej położone jest na Chrostowskiej Górze (ok. 270 m.n.p.m), przy skrzyżowaniu dróg Ubrzeż, Sobolów (Bochnia), Siedlec (trasa A-4). Trudniej odszukać grodzisko w Sobolowie, położone na wzgórzu na prawym brzegu Stradomki, na terenie przysiółka Sieradzka. W linii prostej oddalone ono jest około 1 km od grodziska w Chrostowej. Otoczony nawodnioną fosą kopiec w Boczowie położony jest przy drodze Łapanów -Tarnawa. W tej ostatniej miejscowości, znajduje się ostatnie z wymienionych przez nas grodzisk, słabo już czytelne w terenie, na wzgórzu "Trutowisko" w widłach rzeczki Tarnawki i jej prawobrzeżnego dopływu. 

Dwór w WieruszycachCi, którzy nie lubią włóczyć się po wzgórzach i lasach, mogą łatwo dotrzeć do nowożytnych dworów szlacheckich, których w rejonie Stradomki zachowało się kilka. Kiedyś takie drewniane lub murowane dworki były niemal w każdej wsi - dziś możemy je oglądać jeszcze w Dąbrowicy-Chrostowej, Wieruszycach, Kobylcu, Grabiu czy Tarnawie. Część z nich jest dziś znowu własnością prywatną, a ich właściciele próbują przywrócić je do dawnej świetności. Wyjątkiem jest tu dwór w Chrostowej-Dąbrowicy, który jest obecnie siedzibą Zespołu Szkół Rolniczych imieniem Jana Zdzisława Włodka herbu Sulima (1885 - 1940)- ostatniego właściciela majątku. Posiadłość, na terenie której został wzniesiony dwór w połowie XIX w. (na miejscu starszego) przez rodzinę Włodków, należała wcześniej do generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Od jego nazwiska majątek w Chrostowej zaczęto nazywać Dąbrowicą. Od czasu budowy dworu był on dwukrotnie przebudowywany zatracając przy okazji swój pierwotny styl.  W zespole dworskim znajdują się jeszcze budynki gospodarcze oraz park krajobrazowy (4 ha), współczesny budowie dworu. Od strony północnej prowadzi do zespołu pałacowo - parkowego alejka, w jej ciągu znajduje się popiersie z brązu na cokole ostatniego właściciela majątku. Po drugiej stronie szosy znajduje się ponadto dworek rządcy, budynek reprezentuje sobą typowy polski dwór szlachecki, obecnie dwór jest własnością prywatną. 

Szczególnie cenny jest również renesansowy dwór obronny w Wieruszycach, jedyny takiego rodzaju obiekt na ziemi bocheńskiej. W niedalekiej Tarnawie, przy całkowicie przebudowanym niestety dworze, warto obejrzeć zachowaną jeszcze murowaną bramę dworską.