poniedziałek, kwiecień 22, 2019
0
0
0
s2sdefault
Władysław Skoczylas, Pochód zbójników. Drzeworyt kolorowany 1919-1920

Wiśnicz znany był w historii Polski nie tylko jako siedziba magnackich rodów, ale także z faktu istnienia tu ciężkiego więzienia. Powstało ono w budynkach zlikwidowanego w 1783 r. klasztoru karmelitów bosych. Już jednak znacznie wcześniej, bo na początku XVII w., w wiśnickim zamku mieściły się lochy więzienne, w którym przetrzymywano przestępców oczekujących na rozprawę sądową. Szczególnie ciekawą kategorię wśród więzionych złoczyńców stanowili karpaccy zbójnicy.

 

Zdjęcie lotnicze więzienia i zamku w Wiśniczu. Przed wiekami oba te obiekty służyły m.in. do więzienia karpackich zbójnikówSporo ciekawych informacji o procesach sądowych zbójników w Wiśniczu zawiera Księga złoczyńców Sądu Kryminalnego w Wiśniczu (1629-1665). Sąd ten miał charakter jurysdykcji nadzwyczajnej i składał się z rajców i ławników miasta Nowego Wiśnicza, czasem rozszerzano go o ławników z Lipnicy Murowanej i Bochni. Sądził głównie poddanych z dóbr Lubomirskich, ale często także innych poddanych z dóbr szlacheckich, a nawet królewskich, o ile ich właściciele lub tenutariusze wyrazili na to zgodę.

Przed sądem tym kilkakrotnie sądzono w XVII wieku grupy zbójników pojmanych w Beskidach oraz na polskim i węgierskim Spiszu. Wbrew ludowym podaniom i fałszywego obrazu zbójnika pokazanego w serialu "Janosik", ludzie ci nie odznaczali się żadną szlachetnością i bezwzględnie grabili słabszych lub bezbronnych mieszkańców. Ich łupem padały karawany kupieckie, domy zamożnych chłopów, dwory szlacheckie a nawet kościoły. Inna rzecz, że często czynili to z biedy i braku perspektyw życiowych. Ich głównymi wrogami byli harnicy, czyli zbrojna piechota zamków w Czorsztynie, Muszynie, Lubowli i Zamku Spiskiego, przeznaczona do walki i ścigania band zbójeckich.

Polana pod szczytem Lubania w Gorcach. Wg zeznań przesłuchiwanych w Wiśniczu zbójników miały tu być kryjówki z ich skarbami, podobnie jak w szałasie pod Turbaczem.We wrześniu 1632 r. sądzono kilku zbójników z kompanii Mikuły, łupiącej na Podhalu, Spiszu i w Beskidach. Jak zeznał Bartosz Michalczyk z Tylmanowej, skradzione kosztowności (złoto, srebro, pasy) zbójnicy chowali w specjalnie oznakowanych lochach na szczytach Lubania oraz na "Kluczkach" (pierwotna nazwa Turbacza). Inny z sądzonych zeznał, że przez jakiś czas zbójnicy przechowywali swe łupy w szałasie przy drodze z Obidowej na Turbacz w Gorcach. Wzmianki te potwierdzają jednoznacznie, że podania ludowe o skarbach w Gorcach i miejscowe nazwy jaskiń i skałek nie są tylko ludzkim wymysłem.

W 1658 r. skazano na śmierć Ferensa Sobczaka z okolic Nawojowej, który do "towarzystwa" trafił z szałasu pojmany przez zbójników. Z kolei w 1664 r. sądzono Rycko Szenczyka i Iwana Manke z Łabowej, łupiących z innymi zbójnikami na polskim i węgierskim Spiszu. Ich zeznania poprzedziły okrutne tortury (rozciąganie i przypalanie ogniem). Ponieważ byli recydywistami, sąd wydał na nich srogie wyroki. Senczyk miał być "ze dwóch pasów darty na miejscu zwyczajnym pod szubienicą. Potem na żywca poćwiartowany" Podobny wyrok usłyszał Iwan Manka. Za wstawiennictwem jednak starosty wiśnickiego złagodzono im karę w ten sposób, że najpierw zostali ścięci, a potem dopiero ćwiartowani...
Oprócz wymienionych wyżej kar czasem stosowano lżejszą karę napiętnowania przez obcięcie uszów. Najczęściej jednak skazywano zbójników na śmierć przez powieszenie na szubienicy, a więc inaczej niż to było np. w Żywcu, gdzie stosowano często karę śmierci przez powieszenie na haku.

Więzienie w Wiśniczu w 1928 r. Zbiory Narodowego Archiwum CyforwegoJednym z najsłynniejszych zbójników wiśnickiego więzienia (już w czasach austriackich) był Jerzy Proćpak z Kamesznicy koło Żywca. Trafił tu w 1792 r, wcale zresztą nie za zbójowanie. Otóż podczas jednej z myśliwskich wypraw Proćpak przez pomyłkę zastrzelił pasącą się jałówkę, którą wziął za sarnę. Świadków zdarzenia nie było, niefortunny kłusownik oprawił więc upolowaną "zwierzynę" i z łupem wrócił do domu. Po pewnym czasie, gdzieś na Śląsku spieniężył skórę, a jej nabywca doniósł o swych podejrzeniach wymiarowi sprawiedliwości.

Drzeworyt Władysława Skoczylasa przedstawiający słynnego zbójnika Ondraszka na tle płonącego zamku w Wiśniczu...W wiśnickim więzieniu Proćpak wytrzymał pół roku i następnie zbiegł z niego. Władze wiśnickiego więzienia wysłały za nim list gończy na Żywiecczyznę. Proćpak jednak schronił się w okolicznych lasach. Dopiero teraz zajął się tworzeniem zbójnickiej kompanii, która szybko przeniosła się w niedostępne rejony Babiej Góry. Jego banda rozpoczęła szereg śmiałych napadów na dwory, plebanie i kupców. W jego zbójnickim procederze pomagało wielu mieszkańców wsi dóbr żywieckich. Po fali aresztowań, około 40-tu, którym udowodniono udzielanie zbójnikom pomocy i uczestniczenie w ich zabawach, odesłano do więzienia w Wiśniczu. Samego Proćpaka i jego najbliższych towarzyszy ujęto dopiero pod koniec 1795 r., a roku następnym powieszono go na szubienicy w jego rodzinnej wsi.

Również i w XIX stuleciu, choć zaborcy austriaccy skutecznie ścigali zbójników, wielu z nich trafiało do wiśnickiego więzienia. Często byli to górale, którzy aby uniknąć poboru do wojska cesarskiego chronili się w górach i rozpoczynali proceder rozbójniczy. Wśród harnasi karpackich, zwłaszcza tatrzańskich, wiśnickie więzienie cieszyło się szczególnie złą sławą. Świadczy o tym m.in. opowiadanie o Sobku Jaworcarzu należące do cyklu "Na skalnym Podhalu" autorstwa Kazimierza Tetmajera. Ten znany z odwagi i honoru zbójnik miał wyrwać kratę w oknie i zginąć przy próbie ucieczki z więzienia.

Wg tradycji i zapisek historycznych, ostatnim zbójnikiem tatrzańskim więzionym w Wiśniczu był Wojtek Mateja z Kościeliska, który zmarł tu w 1875 r. w trakcie odbywania kary 10 lat więzienia.

Bibliografia:

  • U. Janicka-Krzywda, Poczet harnasi karpackich, Kraków 1988
  • Acta Maleficorum Wisniciae. Księga złoczyńców sądu kryminalnego w Wiśniczu (1629-1665), oprac. W. Uruszczak, Kraków 2003
  • Kiryk, Przyczynki do dziejów zbójnictwa-beskidnictwa na pograniczu polsko-słowackim w XV-XVIII wieku, [w:] Mity i rzeczywistość zbójnictwa na pograniczu polsko-słowackimw historii, literaturze i kulturze, pod red. M.Madejowej, A. Mlekodaj, M. Raka, Nowy Targ 2007
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojtek_Mateja