poniedziałek, wrzesień 16, 2019
0
0
0
s2sdefault

Bocheńscy górnicy to ludzie twardzi, odważni i czuli na krzywdę ludzką. Przez kilkaset lat istnienia kopalni, zmuszani do nadmiernie ciężkiej pracy i wyzyskiwani przez prywatnych dzierżawców żupy, wielokrotnie walczyli o swoje prawa, urządzając strajki, czy napadając na zamek żupny - siedzibę salinarnych urzędników. W swoich działaniach byli solidarni i odważni, przez co nie rzadko udawało im się skutecznie bronić swych praw. W trudnych chwilach w dziejach narodu polskiego chwytali też za broń, czasem nawet w postaci ich własnych narzędzi pracy...

Pierwsze bunty i strajki

A. Długosz, Najście zbrojne górników na zamek żupny w Bochni w 1584 r. Ze zbiorów Muzeum Żup Krakowskich w WieliczceDo rozruchów i strajków w bocheńskiej kopalni dochodziło już przed 1368 r. o czym pośrednio mówi kazimierzowska ordynacja górnicza. Najstarsze wystąpienie górników bocheńskich znane jest z relacji źródłowej z 1393 r. Buntownikom i strajkującym groziły surowe kary - z wydaleniem z kopalni i wtrąceniem do więzienia włącznie. Nie odstraszało to jednak górników od dalszych ruchów, skoro na początku XV w. z zemsty za zaniżanie zarobków wzniecili w kopalni pożar. Wstrzymywanie należnych płac kopaczom i tragarzom doprowadziło do ich strajku w 1450 r. o co skarżył się ówczesny podżupek bocheński Paweł Gładysz. 20 lat później, kiedy żupnik Grzegorz Lubrański przestał płacić tragarzom bocheńskim za święta przypadające w tygodniu, ci rozpierzchli się i wrócili do pracy, dopiero gdy żupnik cofnął swoje postanowienie. Był to pierwszy wygrany strajk górników w dziejach polskiego górnictwa.

Częste i gwałtowne protesty górników bocheńskich zaczeły się w drugiej poł. XVI w. i trwały też w wieku XVII. Swoją siłę i deperację górnicy pokazali w 1577 r., kiedy to wtargnęli na ratusz, skąd odbili więźnia-górnika i zniszczyli akta sądowe. W księgach sądowych fakt ten odnotowano następująco:

Paweł wór, prokurator miejski [...] naprzeciw górnikom i innemu łotrostwu do tego zebranemu, którzy poznani być nie mogli, gdyż się górniczymi (strojami i kapturami) pookrywali i przerzeczonego Stanisława Barwierza zasądzonego [...] Wojciechowi, mistrzowi (katu) wykonującemu wyroki sądu, do rąk oddanego przed ratuszem [...] z rąk gwałtownie odbiwszy, wydarli i z aresztu wyprowadzili i nie wiedzieć kędy go podziali [...]

 Co ciekawe, władze miasta - czy to ze strachu czy współczucia, niezbyt solidnie przykładały się do ukarania górników.

Górnicy kontra Sebastian Lubomirski

żupy krakowskieDo gorących wydarzeń dochodziło też w czasach żupnictwa Sebastiana Lubomirskiego, chciwego i bezwzględnego magnata, który prowadził w żupie gospodarkę rabunkową i doprowadził bocheńską kopalnię do opłakanego stanu. Lubomirski narzucał na tragarzy i kopaczy dodatkowe robocizny, zaniżał ich pensje, nie respektował odwiecznych przywilejów. Z tego powodu w latach 1582-1583 doszło do strajku i i zamieszek, które szczególnie gwałtowną formę przybrały w r. 1584. Wtedy to, w nocy 6 sierpnia, górnicy (głównie tragarze) najpierw wszczęli alarm w całym mieście dzwoniąc z dzwonnic przy kościele św. Krzyża a potem św. Mikołaja,  aż wreszcie napadli zbrojnie na zamek żupny, gdzie urzędowali znienawidzony przez nich podżupek i urzędnicy salinarni. Napastnikom udało się tylko wyłamać zewnętrzne wrota zamku, po czym zostali odparci przez urzędników i przybyłe z pomocą wojsko. Część górników aresztowano, a przywódców strajku sąd ziemski krakowski skazał na karę śmierci. Jednak Lubomirski darował im życie, pod warunkiem zaniechania strajków w przyszłości. Nie odstraszyło to jednak robotników żupnych, którzy wzniecali kolejne strajki w latach 1591, 1600, 1608, 1609 i 1619. W czasie ostatnich dwóch strajków górnicy żądali nie tylko podniesienia pensji, ale także prac w kopali zwiększających ich bezpieczeństwo.  Dodajmy, że istotą większości tych wystąpień była solidarność zawodowa, gdyż tragarze popierali żądania kopaczów i kruszaków oraz odwrotnie. 

Zmniejszenie zatrudnienia w żupie bocheńskiej po wojnach szwedzkich spowodowało, że w drugiej poł. XVII w. górnicy piszą skargi na swoje krzywdy i supliki o podwyżki, ale rzadko decydują się na otwarty strajk. Być może do tego stanu rzeczy przyczyniła się okrutna pacyfikacja strajku górników wielickich w 1690 r., gdzie po stłumieniu rozruchów przez oddział wojska, czterech górników - na mocy wyroku królewskiego - wbito na pal, piętnastu ścięto, a wraz z nimi jedną kobietę.

W czasach zaborów i w niepodległej Polsce

Górnicy N.N, fot. Wł. Gargul, ok. 1910 r., wł. Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce, źródło: J. Kęsek, Z dziejów fotografii bocheńskiej, Bochnia 1998W okresie austriackim jedynym zorganizowanym wystąpieniem na tle płacowym był strajk w 1830 r. Więcej wystąpień i strajków było organizowanych przez PPS dopiero w okresie międzywojennym, kiedy to bocheńskiej kopalni groziła likwidacja. Podniesienia poborów i "ludzkiego" traktowania pracowników, górnicy żądali w 1957 r. na fali tzw."odwilży popaździernikowej". Ostatnią próbę strajku w bocheńskiej kopalni podjął NSZZ "Solidarność" w grudniu 1981 r. po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Strajk wkrótce po rozpoczęciu został spacyfikowany przez oddziały MO i ZOMO.

Dodajmy na koniec, że bocheńscy górnicy i urzędnicy salinarni wielokrotnie podejmowali walkę o wolność kraju. W 1656 r. wzięli prawdopodobnie udział w blokadzie Krakowa zajętego przez Szwedów. Zgodnie z uchwałą sejmiku krakowskiego:

[...] stawić się powinni z oskardami, z kilofami do łamania murów, także z rydlikami i łopatami do podkopywania się pod mury [...]

Być może uczestniczyli w którymś z kilku starć ze szwedzkimi wypadami lub w szturmie miasta 18-19 listopada 1656 r.

W czasach zaborów, Robotnicy bocheńskiej saliny wzięli udział w tajnym sprzysiężeniu w 1844 r., którego inicjatorem był działacz Towarzystwa Demokratycznego Polskiego Julian Goslar. W okresie powstania styczniowego, któryś z górników lub urzędników salinarnych ukrył w kopalni spory plik papierów powstańczych. Były tam ulotki, odezwy Rządu Narodowego, wiersze i pieśni powstańcze. Do powstania wyruszyło też kilku młodych ochotników ze środowiska górniczego, przeważnie byli to synowie oficjalistów salinarnych: Alfred Saulenfels, Jan Ławiński, Edmund i Tytus Klemensiewiczowie czy Kasper Turek.


Ważniejsza literatura:

  • S. Warcholik, Walka klasowa górników żupy bocheńskiej w XVI i XVII wieku, Przegląd Historyczny, T. 51: 1960. z. 1
  • T. Wojciechowski, Kopalnia soli w Bochni, Bochnia, b.r. wyd.
  • S. Fischer, Dziej bocheńskiej żupy solnej, Warszawa 1962
  • J. Piotrowicz, Żupa solna [w:] Bochnia. Dzieje miasta i regionu, pod red. F. Kiryka i Z. Ruty, Kraków 1980