poniedziałek, kwiecień 22, 2019
0
0
0
s2sdefault
samotny grób żołnierza radzieckiego w Puszczy Niepołomickiej

Puszcza Niepołomicka kryje wiele mogił z II wojny światowej. Najmniej jest chyba znana mogiła żołnierza radzieckiego w pobliżu drogi do Gawłówka. Położona z dala od szlaków turystycznych i nie zaznaczona na mapach kryje wiele zagadek. Zdaniem J. Czerwińskiego, pasjonata historii i militariów z Kłaja, w mogile tej pochowano radzieckiego skoczka-wywiadowcę, który wraz ze swoimi towarzyszami został zrzucony w sierpniu 1944 r. i zastrzelony przez niemieckiego strażnika z tartaku w Kłaju. Tajemnicą  natomiast zostaje: co radziecki wywiadowca szukał w puszczy?

Sowiecki wywiadowca w Puszczy Niepołomickiej z pewnością nie był sam. Do zadań rozpoznawczych poza linią wroga wysyłano grupy złożone z co najmniej 3 osób wyposażone w radiostację. Ich zadaniem było zlokalizowanie i rozpoznanie obiektu, zebranie informacji wywiadowczych od miejscowych organizacji i oddziałów partyzanckich i przekazanie tego materiału dowództwu. Grupy te po wykonaniu zadania przenikały przez linię frontu, bądź pozostawały w konspiracji do czasu jego przejścia. Grupa została zrzucona w nocy (być może razem z trzyosobową grupą kpt. Michajłowa przeznaczoną na Kraków) i zastrzelony żołnierz zmierzał do miejsca zbiórki gdzieś w Puszczy. Co Sowietów mogło interesować w Puszczy? Mogła to być składnica amunicji w Kłaju, a zwłaszcza placówka badawcza amunicji (K5). Mogło to być inne zadanie dywersyjne, ale są to tylko przypuszczenia na które nie ma pewnych odpowiedzi.
Nieznany żołnierz zginął dość przypadkowo. W pobliżu Gawłówka pracowała grupa drwali pilnowana przez werkchutzów z kombinatu tartacznego w Kłaju. To właśnie jeden ze strażników zauważył biegnącego do przesieki człowieka i oddał do niego śmiertelny strzał. Po rewizji ustalono, że był to sowiecki skoczek-wywiadowca; pochowano go w miejscu gdzie zginął. Wg relacji świadków pracujących przy budowie niemieckich fortyfikacji doliny Raby (fragment linii Stellung A2) był on jednym z trzech spadochroniarzy zrzuconych we wrześniu 1944 r. w rejonie uroczyska Orłowiec.

Po wojnie, za rządów komunistycznej władzy, wzniesiono betonowy grób z postumentem z czerwoną gwiazdą oraz tabliczką zapewne z imieniem i nazwiskiem poległego. Niestety tabliczka została usunięta i trudno dziś zidentyfikować tajemniczego sowieckiego skoczka, który swój żywot zakończył w ostępach leśnych Puszczy Niepołomickiej. 

Bibliografia:

  • J. Czerwiński "Zapomniana mogiła", Samodzielność. Miesięcznik Informacyjno-Ogłoszeniowy Gminy Kłaj, Lipiec-Sierpień 2011, s. 15
  • J. Czerwiński, Zapomniana mogiła (nowe fakty), Ziemia Bocheńska, nr 5-6 maj-czerwiec 2017, s. 30

Autor jest znany z odkryć  resztek zestrzelonego w Kłaju polskiego samolotu P-11c ppor. Wacława Króla (1939 r.) oraz Messerschmitta 109 (1944) w Zabierzowie Bocheńskim.