poniedziałek, wrzesień 16, 2019
0
0
0
s2sdefault

Na austriackiej mapie wojskowej z roku 1779, znajdujemy wiele zagadkowych obiektów, po których dziś nie ma śladu. I tak w Chodenicach nad Rabą, z dala od zabudowań wsi, zaznaczano tartak i młyn wodny. Zawsze mnie intrygowało, kto ulokował na odludziu te przedsiębiorstwa i co się z nimi stało?

Fragment mapy z 1779 r. z zaznaczonymi dodatkowo obiektami nad Rabą
Fragment mapy z 1779 r. z zaznaczonymi dodatkowo obiektami nad Rabą

Rozwiązanie tej zagadki, kryje zdaje się w pracy Stanisława Fischera pt. „Dzieje bocheńskiej żupy solnej” wydanej w 1962 r. Ten znakomity znawca dziejów żupy solnej i historii Bocheńszczyzny, omawiając salinę bocheńską w czasach austriackich wspomina o nieudanej inwestycji ówczesnego administratora żup krakowskich Aleksandra Heitera von Schonveth. Otóż Heiter widząc braki w zaopatrzeniu żupy w chleb, wpadł na pomysł budowy młyna nad Rabą. Obok młyna postanowił, zbudować także tartak, gdyż o belki i deski było w Bochni trudno, a zapotrzebowanie było duże. Przesłane projekty i plany zatwierdził ówczesny gubernator galicyjski hrabia Henryk Auersperg i budowę rozpoczęto w lecie 1778 r. W marcu następnego roku budynki były już wykończone, a urządzenia zainstalowane. Dodatkowo, na Rabie wybudowano tamę, aby dodatkowo spiętrzyć wodę na potrzeby tartaku.

Pozostałości drewnianych konstrukcji w rzece?

Inwestycja ta na niskim i płaskim brzegu często wylewającej Raby była pomysłem lekkomyślnym. Końcem maja 1779 r. wezbrana Raba wystąpiła z brzegów i zabrała budynki z całym ich urządzeniem, nie zostawiając po nich ani śladu. Władze wiedeńskie były wściekłe na obu panów i nakazały im zwrot kosztów poniesionych strat, szacowanych na ponad 56 tysięcy florenów. Jedną trzecią sumy miał zwrócić skarbowi państwa Heiter, dwie trzecie Auersperg. Czy obaj dostojnicy pieniądze zwrócili? – źródła o tym milczą.

Analiza wspomnianej mapy z 1779 r. potwierdza położenie tych obiektów na zachodnich krańcach Chodenic. Sam młyn zbudowano na potoku wpadającym do Raby, a tartak („Sägemühle”) nad rzeką. Kilkadziesiąt metrów wyżej widać też zaznaczoną tamę na rzece. W tym rejonie widać jeszcze w rzece pozostałości po drewnianych, okrągłych balach, ale z jakiego okresu i jakiej budowli pochodzą - trudno dziś powiedzieć.

Bibliografia: