czwartek, lipiec 18, 2019
0
0
0
s2sdefault
Boże Ciało w Bochni 2017 r. Fot. M. Mroczek

Boże Ciało (inaczej - Święto Ciała i Krwi Pańskiej) to w Kościele katolickim uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu. Najważniejszą częścią tej liturgii są uroczyste procesje, które od końca średniowiecza były manifestacjami wiary i okazją do pokazania się w całej okazałości przez obywateli i instytucje miasta. Nie inaczej było w dawnej Bochni, gdzie wymiar religijny i szczera pobożność łączyły się z pompatycznym widowiskiem, któremu towarzyszyły nawet wystrzały z muszkietów i armat.

Początki święta

Dawna procesja Bożego Ciała na rys. AndriollegoWierni szczególnie wspominają Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. W Polsce Boże Ciało obchodzi się w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego, a więc jest to święto ruchome. Święto to zostało ustanowione na skutek widzeń bł. Julianny z Cornillon, której ukazywała się hostia splamiona krwią. Pod ich wpływem bp Robert ustanowił w 1246 r. takie święto dla diecezji Liege. W 1252 r. zostało ono rozszerzone na Germanię, a w 1264 r. papież Urban IV ustanowił je dla całego Kościoła. Uzasadniając przyczyny wprowadzenia tego święta wskazał: zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która w Wielki Czwartek nie może być uroczyście obchodzona ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia. W Polsce po raz pierwszy wprowadził to święto bp Nanker w 1320 r. w diecezji krakowskiej. Procesje, które dziś stanowią główną część kościelnej liturgii, przyjęły się dopiero sto lat później. W Bochni - prawdopodobnie w XV wieku.

 Procesje w Bochni

Procesja Bożego Ciała w w Bochni w 2012 r.Tak jak wszędzie, procesje Bożego Ciała miały w staropolskiej Bochni wyjątkowo uroczysty charakter. Główny pochód w tym dniu wyruszał z kościoła parafialnego św. Mikołaja do czterech ołtarzy na ulicach miasta. W procesji tej uczestniczyli duchowni z fary, a także z klasztoru dominikanów i bernardynów (od XVII w.) Klasztory te po południu urządzały procesje wokół swoich kościołów. Widać tu pewną analogię do czasów współczesnych, tyle tylko, że popołudniowe procesje urządzane są dziś przez parafię św. Jana i św. Pawła. W głównej procesji uczestniczyli odświętnie ubrani członkowie cechów rzemieślniczych niosący chorągwie, bractw religijnych, władze miasta i pozostali obywatele.

W Bochni szczególną rolę w procesjach i krzewieniu kultu Bożego Ciała odegrało bractwo religijne kopaczy, istniejące prawdopodobnie już pod koniec XIV wieku. Bractwo posiadło swoją kaplicę w kościele parafialnym, przy której rezydował ołtarzysta. Patronem bractwa był Najświętszy Sakrament, a o zakorzenieniu się kultu Bożego Ciała w Bochni, świadczą nie tylko liczne nadania i odpusty, ale i nazwy niektórych wyrobisk górniczych z poł. XV wieku, jak np. "Kaplica Bożego Ciała". Po upadku bractwa pod koniec XVI w. tradycję przewodzenia procesji Bożego Ciała przejęło w 1608 r. bractwo św. Anny. Uroczyste procesje urządzano w kościele parafialnym prze oktawę, czyli osiem kolejnych dni. Wg starego zwyczaju, ostatniej procesji z kościoła Najświętszej Marii Panny do czterech ołtarzy przy rynku przewodzili dominikanie.

Procesje na ulicy BernardyńskiejCechy uczestniczyły zbrojnie z włóczniami i muszkietami, z których w odpowiednich momentach strzelano. Zwyczaj ten pochodził jeszcze z czasów średniowiecza i przypominał o wojskowych obowiązkach cechów w zakresie obrony miasta. Co prawda w 1634 r. synod warszawski zakazał urządzać na procesjach kanonad, ale w wielu miastach - w tym i w Bochni - nie zrezygnowano z tego widowiskowego zwyczaju, co potwierdzają księgi miejskie z 1689 r. Pozostali członkowie cechów i bractw nieśli zapalone świece. Na czele bractwa kowalskiego od 1523 r. kroczył trębacz miejski z piszczałkami i bębenkiem. Od 1743 r. procesje Bożego Ciała we wszystkich kościołach bocheńskich uświetniał swą muzyką cech muzykantów, a od końca XIX stulecia Orkiestra Górnicza. Wtedy też uroczystości Bożego Ciała, podobnie jak inne święta w Polsce, były okazją do manifestowania uczuć patriotycznych w trudnych czasach niewoli.

Na początku XIX w. procesje odbywały się do czterech ołtarzy, z których jeden położony był na zamku żupnym, a drugi na rynku. Przez kilka lat (do 1826 r.) procesje Bożego Ciała prowadził rezydujący w Bochni biskup tyniecki Grzegorz Tomasz Ziegler, co było dużym wyróżnieniem dla parafii i miasta.

W okresie PRL-u, po 1948 r. władze komunistyczne utrudniały organizację procesji, a UB polecał wyznaczanie jej trasy bocznymi ulicami miasta. Generalnie jednak w latach 50. w Bochni procesja Bożego Ciała szła tradycyjną trasą prowadzącą ulicami: dookoła rynku, króla Kazimierza Wielkiego i Adama Mickiewicza. Agentura UB obserwowała uroczystości, interesowała się ich liczebnością i biorącymi w nich udział ludźmi i organizacjami. Wzrost liczebności procesji nastąpił po 1956 r., w czasie "odwilży październikowej", a w latach 70. pozwolono na nową, "reprezentacyjną trasę" ulicami: Bernardyńską, Matejki, Kazimierza Wielkiego, Rynek i plac bł. Kingi. Taka trasa procesji obowiązuje również i dziś.

 Ciekawostki

Wicie wianków na Boże CiałoProcesje Bożego Ciała nie zawsze miały pobożny i spokojny przebieg. Punktem honoru dla wielu wiernych było zajęcie miejsca tuż za baldachimem, stąd musiano wprowadzić specjalnych porządkowych, którzy rozładowywali przepychanki, potrącenia a nawet zwykłe burdy. Zdarzały się nawet przypadki pijackich bijatyk w czasie marszu, jak to było np. w 1633 r. podczas popołudniowej procesji bernardynów. W bójkę z pijanymi dwoma braćmi z bocheńskiego plebsu, wdał się sługa szlachetnej Kroguleckiej.

Gałęzie, które zdobiły ołtarze i kościoły podczas procesji, wierni często zabierali i zatykali w zboże, len i kapustę, w celu ochrony przed szkodnikami, burzami i gradem. Podobną rolę spełniały wianki zrobione z ziół, które święcono w oktawę Bożego Ciała. Wieszano je nad oknami i drzwiami chałup, nad wejściem do stajen i obór. Wierzono że chronią one ludzi i ich dobytek przed wymienionymi wyżej nieszczęściami. W podbocheńskich wsiach wianki te puszczało się także na rzece Rabie, wkładając do miski, w celu odnalezienia na dnie utopionego człowieka. W miejscu, gdzie się miał znajdować, miska zatrzymywała się lub wirowała wokoło.

Bibliografia:

  • T. Wojciechowski, Kościelne dzieje Bochni w czasach staropolskich, Tuchów 2003
  • T. Wojciechowski, Kościelne dziej Bochni 1772-1985, Bochnia 2013
  • Zygmunt Gloger, Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni. Warszawa 1900.